Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

A$AP Rocky – LIVELOVEA$AP

n/a, 2011

Nie przekonują mnie do końca raperzy z nowej fali inspirowanej południem, sizzurpem i psychodelią. Świetne bity niestety nie idą w parze z równie interesującą postacią, flow czy charyzmą. W ostatniej kategorii A$AP Rocky wypada najlepiej, ale nie jest to osobowość, która moim zdaniem mogłaby się utrzymać na mainstreamowym rynku. Kontrakt na trzy miliony wydaje się być tylko bezczelną zagrywką mającą wzbudzić zainteresowanie. Z drugiej strony nie tacy przezroczyści ludzie już robili kariery. Gwiazdą wydawnictwa i przyczyną, dla której Rocky ląduje w rekomendacjach jest wspaniały Clams Casino. Jego genialne podkłady robią praktycznie cały krążek i asapowe nawijanie o niczym nie jest w stanie przerwać transmisji new age’owego błogostanu projektowanego przez delikatne tła utkane przez Clammy’ego. Stworzone przez niego „Palace”, „Bass”, „Wassup”, „Leaf” i „Demons” to zdecydowanie najlepsze kawałki na mixtape’ie, przy czym pierwszy, nieco chrzęszczący i oparty na podniosłym samplu chóralnym, i ostatni, z wyraźnie pozostawioną melodią, to ścisła czołówka dotychczasowych dokonań producenta. Reszta bitmejkerów stara się jakoś aspirować do tego poziomu i choć LIVELOVEA$AP trwa około godziny, dzięki eterycznemu charakterowi płynie bardzo szybko, wciągając do swojego, unurzanego w purpurowej mgiełce, świata w stu procentach. A raperzy może jeszcze się wyrobią, młodzi są.

„Demons”

Tags: Rekomendacje
Get rid of the ads (sfw)

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl