Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Björk – Biophilia

One Little Indian, 2011

Björk na mody się nie ogląda i raz wychodzi jej to raz lepiej (rewelacyjna Medúlla), raz gorzej (mierna Volta). Szczęśliwie, Biophilii, bliżej do pierwszej z wymienionych płyt. Również w kwestii palety brzmień, choć stworzonych w zupełnie inny sposób, bo za pomocą iPada, to jednak charakteryzujących się pewną podobną surowością i równie mocno trzymającym w napięciu minimalizmem. Muzyka to w przypadku tego albumu zaledwie część doświadczenia, ale influencję interaktywnego projektu multimedialnego niech ocenią za kilka miesięcy spece od nowych technologii. W kwestii utworów, Islandka stawia na niezwykłą przestrzeń kompozycyjną i pokłady dramatyzmu, choć w niektórych kawałkach, jak w przepięknym “Cosmogony” opartym na falujących podniośle warstwach delikatnego ambientu wspartego głębokim dźwiękiem bębna, czuć wyraźnie fascynację autorki tematem i radość z możliwości opisania zjawisk natury. Rozbraja to nieco poważny ton i przybliża słuchacza choć odrobinę do ludzkiego pierwiastka zagubionego nieco przy takim rozmachu przedsięwzięcia. Ciekawe, że mając taki przedmiot uwagi, wydawnictwo brzmi dość syntetycznie i nawet dźwięki organów czy harfy zlewają się z siatką oszczędnych teł i delikatnych beatów, zastanawiając czy czasem też nie powstały na tablecie. Kontrowersyjnym wyborem było dodanie drum & bassowego beatu w “Crystalline”, równie niecodziennie brzmi stylizowana na najntisowy idm syntetyczna młócka w “Mutual Core’, ale w dobie powrotów i wskrzeszeń, takie odświeżenie nieco innych rejonów jawi się dobrym krokiem. Eksperyment się udał, przyjemność z odsłuchu rośnie z każdym kolejnym razem i dobrze słyszeć, że naczelna ekscentryczka Islandii wróciła do formy sprzed blisko dziesięciu lat.

„Cosmogony”

Tags: Rekomendacje
Get rid of the ads (sfw)

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl