Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Kuedo – Severant

Planet Mu, 2011

Chicagowskie rytmy rozprzestrzeniły się w Europie na dobre. “Nasza” wizja juke’ów i footworków różni się jednak znacznie od oryginalnej i Kuedo (czyli Jamie Teasdale z uznanego dla sceny brytyjskiej duetu Vex’d) bardzo udanie pokazuje, jak czerpać inspiracje i tworzyć nową jakość. Jego tempa są spokojniejsze, stawia on zdecydowanie bardziej na atmosferę i gdyby szukać pewnych analogii, Severant można by nazwać Untrue juke’u. Podobnie jak Room(s) Machinedruma, gatunek przedstawiony jest w miękkiej odsłonie house’ującego garage’u, nostalgiczny charakter jest pociągnięty jednak dużo wyraźniej i krążkowi zdecydowanie bliżej do ambientowego końca spektrum, wypełnionego mieniącymi się pasażami, odsyłającymi do fali pierwszych syntetycznych eksperymentatorów. Miejska melancholia wyrażona jest za pomocą iście filmowych środków, przestrzennych plam i nasączonych emocjami, sielskich linii klawiszy, które rozmiękczają chaotyczny terkot charakterystycznej rytmiki. Momentami, jak w przypadku chociażby “Onset (Escapism)”, wkradają się dźwięki bardziej pompatyczne, czasem Kuedo stawia na otwarcie na przebojowość i wysuwa rytm na pierwszy plan (“Scissors”, “Flight Path”), ale nawet wtedy dominuje soundtrackowość i krążek łatwo wpisać w retrofuturystyczny nurt muzyki tęskniącej za dobrym kinem science fiction. Bliżej więc Severant do chociażby New Age Outlaws Dylana Ettingera, niż do wygibasów Spinna i Rashada. Do każdego z utworów można dopasować sceny klasycznego kina nurtu, ale nie trzeba być fanem, by album polubić.

„Scissors”

Tags: Rekomendacje
Get rid of the ads (sfw)

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl