Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Liturgy – Aesthethica

Thrill Jockey, 2011

Można śmiać się z ambicji lidera projektu, Huntera Hunt-Hendriksa, można wykpić manifest, jaki został przez niego stworzony, ale zaprzeczyć się nie da, że słów na wiatr chłopak nie rzuca. Liturgy naprawdę wykracza poza granice black metalu i tworzy nową jakość stojącą w opozycji do reszty sceny, nie skręcając jak pozostała część Ameryki w stronę płaczliwego post-rockowego przynudzania. Olbrzymia w tym zasługa Grega Foksa, niestety byłego już perkusisty, który z chirurgiczną precycją wybija rytmy takich molochów jak “Returner” czy “Generation”. Ten drugi, siedmiominutowy trans minimalistycznych motywów, wznoszących się co kilkadziesiąt sekund wyżej, zbudowany jest na przyciętych krótko zagrywkach gitary i hipnotycznej pracy bębnów, swoim brzmieniem przywodzących na myśl raczej pozycje noise rockowe. Ten ton dominuje na płycie. Bywa mniej lub bardziej metalowo, ale podwaliny są oczywiste, czarna tkanka wyziera spod szybkiego piłowania strun. Ryk jest tutaj jednak tylko ozdobnikiem a gorączkowa praca gitar nie ma na celu oddania mrocznego piękna ani grozy natury. Dzięki temu wykalkulowaniu elementów składowych udało się Liturgy na swoim drugim krążku uzyskać muzykę fascynującą zarówno instrumentalną wirtuozerią czy wymyślnymi strukturami, jak i angażującą emocjonalnie. Klasycznemu black metalowi raczej nie udaje się to pierwsze, matematycznemu łojeniu brakuje drugiego. Aesthethica ma oba i słucha się jej piekielnie dobrze.

Liturgy – „Generation”

Powiązane wpisy:

Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl